Archive for » styczeń, 2007 «

poniedziałek, styczeń 01st, 2007 | Author: Mandragora

Najbardziej zadziwia mnie to codzienne oczekiwanie. Na najmniejszy gest. Każdy się liczy…niejako. A ja tęsknię. Tęsknię za wolnością, której wokół nie ma. Czasem tak niesamowicie żałuję, że nie miałam dość wiary aby poruszyć góry i filary wszystkich światów, żby tylko móc dostać się gdzieś gdzi wiatr zawsze wypełnia skrzydła…jeśli tylko sama wiara jest wystarczająca. Pamiętam, że kiedy byłam zupełnym brzdącem z uporem maniaka uciekałam w jesienną mgłę, żeby tylko być w stanie otworzyć wrota…dokądkolwiek by nie prowadziły i tak byłoby to lepsze. Prawie wszystko byłoby lepsze. Tym samym zadziwia mnie jeden fakt. Jak mimo wszystko udawało  mi się nie złamać mojej wiary? Nie do końca potrafię uwierzyć, że miałam ją kiedyś tak silną, że żaden sztorm i żadna burza nie były w stanie tego poruszyć. A teraz już każda kropla przepełnia czarę. Dziś powiedzą mi, że to schizofrenia.